Mobbing w pracy, w życiu

Avigon.pl
Sun, 10/05/2026 - 11:03

Zaczęło się od tego, że Ola nie mogła spać. Drętwiały jej nogi, dużo się wierciła w trakcie snu, rzadko kiedy przesypiała całe noce. Najpierw winą obarczała to, że pracuje na zmiany. Potem – jak to pracownik służby zdrowia – zaczęła doszukiwać się schorzeń i przewędrowała długą trasę od angiologa, przez neurologa aż po psychiatrę. I tam właśnie pierwszy raz usłyszała, że jej problem może mieć podłoże psychiczne.

Inaczej było z Wojtkiem. On od początku wiedział, że chce zmienić zawód, otoczenie, wyjechać daleko, najlepiej gdzieś w naturę. Mówił, że wprawdzie kocha swoją pracę, ale to miłość na odległość – im jest bliżej niej, tym bardziej ciepłe uczucia topnieją. Za nic na świecie nie chciał przyznać, że faktyczny problem leży właśnie w rodzinnej firmie, a dokładniej – w relacjach z bratem.

Zupełnie inaczej było z Jagodą, dyrektorem ds. marketingu dużej sieci odzieżowej. Po pomoc zgłosiła się z pełnoobjawową depresją, ostrym stanem zapalnym przewodu pokarmowego i poczuciem, że nie ma zupełnie wpływu na swoje życie. Praca wydawała się być ostatnim winnym na długiej liście potencjalnych szkodników.

 

Mobbing — zaprzeczanie, że jest się ofiarą mobbingu

Choć pozornie te historie różnią się w zasadzie wszystkim, wspólnym mianownikiem jest człowiek – szefowa Jagody, brat Wojtka i koleżanki z oddziału Oli. Mobberzy. I cała trójka bohaterów długo walczyła z tym, żeby przyznać sama przed sobą, że są ofiarami mobbingu.

Dlaczego? Bo słowo „ofiara” zupełnie do nich nie pasowało. Wszyscy rzutcy, inteligentni, zaangażowani w swoją pracę, z pomysłem na siebie. Absolutnie nie widzieli siebie w roli kogoś, kto podlega regularnemu psychicznemu upokorzeniu, zwłaszcza, że w roli kata mieli osoby bliskie, tych, którzy mieli wspierać – nie krzywdzić. Długo trwało, zanim oswoili się z tym faktem i znaleźli siłę do działania.

 

Mobbing — ignorowane sygnały z ciała

A przecież już wcześniej ich ciała „mówiły” do nich – mówiły bólem żołądka, bezsennością, obniżonym nastrojem, brakiem chęci do podejmowania się zadań, które do niedawna stanowiły przyjemność. Mobberzy podstępnie ukradli im najpierw radość z pracy, a następnie wewnętrzny spokój i pewność siebie. Codziennymi złośliwościami, lekceważeniem, przytykami, drobnymi, ale uciążliwymi gestami zatruwali czas spędzany w pracy. Można zapytać: dlaczego tak robili? Odpowiedź jest bardzo prosta i bardzo ludzka, choć smutna — z obawy o swoją własną pozycję zawodową, z zazdrości, z potrzeby maskowania własnych kompleksów bądź – zwyczajnie z lenistwa. Nierzadko zdarza się, że to swoista sztafeta – osoba, która na wcześniejszym etapie swojego życia zawodowego była mobbowana, po awansie sama stosuje takie metody. Niestety przemoc psychiczna – a trzeba powiedzieć jasno, że mobbing jest nią w stu procentach – ma to do siebie, że powraca niechciana i bez zaproszenia – w kolejnych pokoleniach (w przypadku przemocy domowej) lub szczeblach kariery.

 

Mobbing w miejscu pracy

Niestety historie Oli, Jagody i Wojtka nie są odosobnionymi przypadkami. Szacuje się, że w Polsce ok. 2 miliony pracowników doznają przemocy psychicznej w miejscu pracy. To tak jakby każdy mieszkaniec Warszawy stał się ofiarą mobbingu. Niestety nadal niewielki odsetek spraw trafia do sądów pracy. Większość jest „zamiatana pod dywan” lub w ogóle nie wychodzi na jaw – zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, tam, gdzie rynek pracy nie rozpieszcza pracowników. Trudności w znalezieniu kolejnego miejsca zatrudnienia, nastawienie na wysoką wydajność, a także lokalne układy rodzinno-towarzyskie bardzo często ograniczają możliwości walki o godne warunki w miejscu pracy.

zachowania_uznane_za_mobbing_pracownika.jpg

Czy to już mobbing?

Warto również nadmienić, że granice mobbingu nie są ostre i wyraziste. Bardzo często ofiary mobbingu posądzane są o nadwrażliwość, brak dystansu do siebie, brak poczucia humoru. Trudno jest ocenić jednoznacznie, jakie zachowanie nosi już znamiona przemocy psychicznej, a które jeszcze chwieje się na granicy nieudolnego żartu, gruboskórności czy zwyczajnego zwrócenia uwagi. I tu niech sędzią i przewodnikiem będzie zasada, że wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna krzywda drugiego. Jeżeli uwagi i zachowania kierowane są personalnie do nas, a nie do pracy, jaką wykonujemy i dodatkowo nie niosą wyłącznie informacji merytorycznej, ale i sporo negatywnych emocji, to znaczy, że pewne granice zostały przekroczone. Warto zadać sobie pytanie, w czym pomoże zignorowanie takiego zachowania? Czy potencjalny mobber dostanie jednoznaczny komunikat, że ma się inaczej zachowywać wobec nas? W jaki sposób ma zatem zorientować się, że nie życzymy sobie jakiegoś zachowania i komentarza? Skąd ma wiedzieć, że przekroczył nasze granice? Niestety formuła „domyśl się” nie działa w komunikacji ani w domu, ani w pracy.

mobbing_nekanie_pracownika.jpg

Jak nie stać się ofiarą mobbingu?

Co zatem zrobić, by nie stać się ofiarą mobbingu w pracy? Po pierwsze od początku stawiać jasne granice, czego sobie nie życzymy, co nam się nie podoba. Mamy prawo czuć się w pracy szanowani, mieć jasny zakres obowiązków i odpowiedzialności oraz prawo do rozwoju i równego traktowania. Z żadnego z tych elementów nie powinniśmy rezygnować, nawet czasowo.

Po drugie – słuchać ciała, bo objawy somatyczne zazwyczaj wyprzedzają nasze wnioski i obserwacje. Jeżeli regularnie odczuwamy niepokój, mamy kłopoty gastryczne, jesteśmy nerwowi, cierpimy na bezsenność – warto przyjrzeć się również naszemu życiu zawodowemu.

Po trzecie – nie izolować się. Rozmawiać o swoich odczuciach, dzielić się obserwacjami ze współpracownikami i przełożonymi. Mobber karmi się ciszą i bezczynnością otoczenia – wówczas czuje się silny i bezkarny. Jeżeli nasze odczucia i wątpliwości staną się powszechnie znane, być może inni pracownicy również uświadomią sobie, że sami nie czują się komfortowo. Będzie to tez jasny komunikat w stronę kadry zarządzającej, że pojawił się problem, który może przynieść niekorzystne skutki całej firmie.

 

Skutki mobbingu

Niestety skutki mobbingu są jak kamień rzucony na gładką taflę jeziora – wpływają na szerokie kręgi i dotyczą wielu osób. Przede wszystkim największe konsekwencje dotyczą samej ofiary – nieustannie podwyższony poziom stresu, dolegliwości zdrowotne, zwiększone poczucie lęku, szybkie wypalenie zawodowe, poczucie bycia bezradnym wobec zawodowych i życiowych wyzwań. Gdy zmienia pracę, bardzo często nie szuka równoległego lub wyższego stanowiska, tylko – w poczuciu obniżonych kompetencji zawodowych – decyduje się na pracę gorzej płatną, mniej ambitną i poniżej posiadanych kwalifikacji. Potrzeba spokoju zwycięża z ambicjami zawodowymi. Traci na tym cała firma – odchodzi pracownik, który miał udział w jej rozwoju. Na dodatek odchodzi w gniewie lub smutku, a wiemy doskonale, że złe wieści i negatywna reklama rozchodzą się z prędkością światła. Może to doprowadzić do wizerunkowej klęski – zwłaszcza w mniejszych społecznościach, w których zła sława może skutkować brakiem chętnych do pracy lub – równie niekorzystnymi – częstymi rotacjami pracowników. Koszty społeczne są słabo mierzalne, co nie znaczy, że nie istnieją, a niwelowanie ich skutków generuje bardzo konkretne skutki finansowe.

 

Wsparcie dla ofiar mobbingu

A jak kończą się historie Oli, Jagody i Wojtka? Wszyscy zwrócili się po specjalistyczną pomoc. Ola uczy się stawiać granice w swoim starym miejscu pracy i idzie jej na tyle nieźle, że nie myśli o zmianie oddziału. Jagoda zmieniła dotychczasowe miejsce pracy, ale w nowym jest uważna i bardziej pewna siebie, dba również o relacje ze współpracownikami, żeby zapobiec powtórzeniu się historii. Wojtek natomiast ciągle walczy o dobre relacje z bratem, choć zrezygnował z pracy w rodzinnej firmie. Żadne z nich nie żałuje kroku, jakim było sięgnięcie po pomoc, choć wszyscy mówią, że czekali z tym zdecydowanie zbyt długo.

 


 

Mobbing to długotrwały, wyniszczający naszą psychikę proces - warto zwrócić się o pomoc specjalisty: psychologa, psychoterapeuty, coacha, który pomoże na nowo odbudować samoocenę i poczucie własnej wartości.

 


 

Wsparcie dla ofiar mobbingu: mgr Ewa Cisło

 


 

picture
This profile is verified
mgr Ewa Cisło
line
Psycholog, Coach, Pakiet wsparcie, Mentor, Psycholog młodzieży, Pedagog, Psychodietetyk, Terapeuta, Trener, Coach kryzysowy, Life Coach, Dla pracowników Erste
Category:
Well-being