Mobbing w pracy, w życiu

Avigon.pl
wt., 05/31/2022 - 09:57
Mobbing w pracy

Zaczęło się od tego, że Ola nie mogła spać. Drętwiały jej nogi, dużo się wierciła w trakcie snu, rzadko kiedy przesypiała całe noce. Najpierw winą obarczała to, że pracuje na zmiany. Potem – jak to pracownik służby zdrowia – zaczęła doszukiwać się schorzeń i przewędrowała długą trasę od angiologa, przez neurologa aż po psychiatrę. I tam właśnie pierwszy raz usłyszała, że jej problem może mieć podłoże psychiczne.

Inaczej było z Wojtkiem. On od początku wiedział, że chce zmienić zawód, otoczenie, wyjechać daleko, najlepiej gdzieś w naturę. Mówił, że wprawdzie kocha swoją pracę, ale to miłość na odległość – im jest bliżej niej, tym bardziej ciepłe uczucia topnieją. Za nic na świecie nie chciał przyznać, że faktyczny problem leży właśnie w rodzinnej firmie, a dokładniej – w relacjach z bratem.

Zupełnie inaczej było z Jagodą, dyrektorem ds. marketingu dużej sieci odzieżowej. Po pomoc zgłosiła się z pełnoobjawową depresją, ostrym stanem zapalnym przewodu pokarmowego i poczuciem, że nie ma zupełnie wpływu na swoje życie. Praca wydawała się być ostatnim winnym na długiej liście potencjalnych szkodników.

 

Mobbing — zaprzeczanie, że jest się ofiarą mobbingu

Choć pozornie te historie różnią się w zasadzie wszystkim, wspólnym mianownikiem jest człowiek – szefowa Jagody, brat Wojtka i koleżanki z oddziału Oli. Mobberzy. I cała trójka bohaterów długo walczyła z tym, żeby przyznać sama przed sobą, że są ofiarami mobbingu.

Dlaczego? Bo słowo „ofiara” zupełnie do nich nie pasowało. Wszyscy rzutcy, inteligentni, zaangażowani w swoją pracę, z pomysłem na siebie. Absolutnie nie widzieli siebie w roli kogoś, kto podlega regularnemu psychicznemu upokorzeniu, zwłaszcza, że w roli kata mieli osoby bliskie, tych, którzy mieli wspierać – nie krzywdzić. Długo trwało, zanim oswoili się z tym faktem i znaleźli siłę do działania.

 

Mobbing — ignorowane sygnały z ciała

A przecież już wcześniej ich ciała „mówiły” do nich – mówiły bólem żołądka, bezsennością, obniżonym nastrojem, brakiem chęci do podejmowania się zadań, które do niedawna stanowiły przyjemność. Mobberzy podstępnie ukradli im najpierw radość z pracy, a następnie wewnętrzny spokój i pewność siebie. Codziennymi złośliwościami, lekceważeniem, przytykami, drobnymi, ale uciążliwymi gestami zatruwali czas spędzany w pracy. Można zapytać: dlaczego tak robili? Odpowiedź jest bardzo prosta i bardzo ludzka, choć smutna — z obawy o swoją własną pozycję zawodową, z zazdrości, z potrzeby maskowania własnych kompleksów bądź – zwyczajnie z lenistwa. Nierzadko zdarza się, że to swoista sztafeta – osoba, która na wcześniejszym etapie swojego życia zawodowego była mobbowana, po awansie sama stosuje takie metody. Niestety przemoc psychiczna – a trzeba powiedzieć jasno, że mobbing jest nią w stu procentach – ma to do siebie, że powraca niechciana i bez zaproszenia – w kolejnych pokoleniach (w przypadku przemocy domowej) lub szczeblach kariery.

 

Mobbing w miejscu pracy

Niestety historie Oli, Jagody i Wojtka nie są odosobnionymi przypadkami. Szacuje się, że w Polsce ok. 2 miliony pracowników doznają przemocy psychicznej w miejscu pracy. To tak jakby każdy mieszkaniec Warszawy stał się ofiarą mobbingu. Niestety nadal niewielki odsetek spraw trafia do sądów pracy. Większość jest „zamiatana pod dywan” lub w ogóle nie wychodzi na jaw – zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, tam, gdzie rynek pracy nie rozpieszcza pracowników. Trudności w znalezieniu kolejnego miejsca zatrudnienia, nastawienie na wysoką wydajność, a także lokalne układy rodzinno-towarzyskie bardzo często ograniczają możliwości walki o godne warunki w miejscu pracy.

zachowania_uznane_za_mobbing_pracownika.jpg

Czy to już mobbing?

Warto również nadmienić, że granice mobbingu nie są ostre i wyraziste. Bardzo często ofiary mobbingu posądzane są o nadwrażliwość, brak dystansu do siebie, brak poczucia humoru. Trudno jest ocenić jednoznacznie, jakie zachowanie nosi już znamiona przemocy psychicznej, a które jeszcze chwieje się na granicy nieudolnego żartu, gruboskórności czy zwyczajnego zwrócenia uwagi. I tu niech sędzią i przewodnikiem będzie zasada, że wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna krzywda drugiego. Jeżeli uwagi i zachowania kierowane są personalnie do nas, a nie do pracy, jaką wykonujemy i dodatkowo nie niosą wyłącznie informacji merytorycznej, ale i sporo negatywnych emocji, to znaczy, że pewne granice zostały przekroczone. Warto zadać sobie pytanie, w czym pomoże zignorowanie takiego zachowania? Czy potencjalny mobber dostanie jednoznaczny komunikat, że ma się inaczej zachowywać wobec nas? W jaki sposób ma zatem zorientować się, że nie życzymy sobie jakiegoś zachowania i komentarza? Skąd ma wiedzieć, że przekroczył nasze granice? Niestety formuła „domyśl się” nie działa w komunikacji ani w domu, ani w pracy.

mobbing_nekanie_pracownika.jpg

Jak nie stać się ofiarą mobbingu?

Co zatem zrobić, by nie stać się ofiarą mobbingu w pracy? Po pierwsze od początku stawiać jasne granice, czego sobie nie życzymy, co nam się nie podoba. Mamy prawo czuć się w pracy szanowani, mieć jasny zakres obowiązków i odpowiedzialności oraz prawo do rozwoju i równego traktowania. Z żadnego z tych elementów nie powinniśmy rezygnować, nawet czasowo.

Po drugie – słuchać ciała, bo objawy somatyczne zazwyczaj wyprzedzają nasze wnioski i obserwacje. Jeżeli regularnie odczuwamy niepokój, mamy kłopoty gastryczne, jesteśmy nerwowi, cierpimy na bezsenność – warto przyjrzeć się również naszemu życiu zawodowemu.

Po trzecie – nie izolować się. Rozmawiać o swoich odczuciach, dzielić się obserwacjami ze współpracownikami i przełożonymi. Mobber karmi się ciszą i bezczynnością otoczenia – wówczas czuje się silny i bezkarny. Jeżeli nasze odczucia i wątpliwości staną się powszechnie znane, być może inni pracownicy również uświadomią sobie, że sami nie czują się komfortowo. Będzie to tez jasny komunikat w stronę kadry zarządzającej, że pojawił się problem, który może przynieść niekorzystne skutki całej firmie.

 

Skutki mobbingu

Niestety skutki mobbingu są jak kamień rzucony na gładką taflę jeziora – wpływają na szerokie kręgi i dotyczą wielu osób. Przede wszystkim największe konsekwencje dotyczą samej ofiary – nieustannie podwyższony poziom stresu, dolegliwości zdrowotne, zwiększone poczucie lęku, szybkie wypalenie zawodowe, poczucie bycia bezradnym wobec zawodowych i życiowych wyzwań. Gdy zmienia pracę, bardzo często nie szuka równoległego lub wyższego stanowiska, tylko – w poczuciu obniżonych kompetencji zawodowych – decyduje się na pracę gorzej płatną, mniej ambitną i poniżej posiadanych kwalifikacji. Potrzeba spokoju zwycięża z ambicjami zawodowymi. Traci na tym cała firma – odchodzi pracownik, który miał udział w jej rozwoju. Na dodatek odchodzi w gniewie lub smutku, a wiemy doskonale, że złe wieści i negatywna reklama rozchodzą się z prędkością światła. Może to doprowadzić do wizerunkowej klęski – zwłaszcza w mniejszych społecznościach, w których zła sława może skutkować brakiem chętnych do pracy lub – równie niekorzystnymi – częstymi rotacjami pracowników. Koszty społeczne są słabo mierzalne, co nie znaczy, że nie istnieją, a niwelowanie ich skutków generuje bardzo konkretne skutki finansowe.

 

Wsparcie dla ofiar mobbingu

A jak kończą się historie Oli, Jagody i Wojtka? Wszyscy zwrócili się po specjalistyczną pomoc. Ola uczy się stawiać granice w swoim starym miejscu pracy i idzie jej na tyle nieźle, że nie myśli o zmianie oddziału. Jagoda zmieniła dotychczasowe miejsce pracy, ale w nowym jest uważna i bardziej pewna siebie, dba również o relacje ze współpracownikami, żeby zapobiec powtórzeniu się historii. Wojtek natomiast ciągle walczy o dobre relacje z bratem, choć zrezygnował z pracy w rodzinnej firmie. Żadne z nich nie żałuje kroku, jakim było sięgnięcie po pomoc, choć wszyscy mówią, że czekali z tym zdecydowanie zbyt długo.

 


 

Mobbing to długotrwały, wyniszczający naszą psychikę proces - warto zwrócić się o pomoc specjalisty: psychologa, psychoterapeuty, coacha, który pomoże na nowo odbudować samoocenę i poczucie własnej wartości.

 


 

Wsparcie dla ofiar mobbingu: mgr Ewa Cisło

 


 

picture
picture
mgr Ewa Cisło
line
Coach, Pakiet wsparcie, Terapeuta, Mentor, Pedagog, Psychodietetyk, Trener, Coach kryzysowy, Life Coach
Kategoria:
Well-being

"Serce pełne miłości i współczucia jest głównym źródłem wewnętrznej siły, siły woli, szczęścia i wyciszenia psychicznego"

Dalai Lama XIV