Terapia

jako skuteczna metoda leczenia
indywidualne podejście do pacjenta i jego problemów

samotność

Samotność funkcjonuje w wymiarze temporalnym (czasowym): może być chroniczna, albo występować przejściowo, w chwilach zerwania więzi emocjonalnej (w warunkach straty bliskiej osoby). Człowiek może doświadczać krótkich, chwilowych stanów samotności, pomimo posiadania adekwatnych związków z innymi ludźmi. Jak pokazują obserwacje, w dużych aglomeracjach wzrost samotności powodują warunki wymuszające sztuczność i płytkość interakcji międzyludzkich, relacje interpersonalne stają się niepełne, kontakty powierzchowne, przypadkowe i urywane.

Samotną może być młoda osoba, która nie może znaleźć swojego partnera życiowego. Może być osoba starsza, która żyje sama i nie ma tak dobrego kontaktu z młodszym pokoleniem, która mimo silnego związku z drugą osobą, pozostaje sama (np. miłość na odległość), osoba zamknięta w sobie, bez umiejętności otworzenia się przed innymi i nawiązywania dobrych wartościowych dla niej kontaktów, osoba niedoceniana przez swojego partnera. W skrajnym przypadku samotność może prowadzić do zaburzeń depresyjnych.

Depresja

Co to jest depresja? Wydawałoby się, że każdy potrafi wyliczyć jej objawy – smutek, przygnębienie, niechęć do działania, ale przecież wszyscy od czasu do czasu tak się czujemy. Nie znaczy to, że każdy z nas miewa depresję. Depresja nie jest wymysłem i usprawiedliwieniem lenistwa, ucieczką przed problemami. To poważna choroba, która wymaga odpowiedniego leczenia. Jednak wcześniej trzeba ją zdiagnozować. Stan chorobowy charakteryzuje się nasileniem objawów i wydłużonym czasem ich utrzymywania się (przynajmniej dwa tygodnie). Niepokój powinno wzbudzić nie samo przygnębienie, ale to, że trwa ono już długo i zmienia nasze funkcjonowanie, dezorganizuje codzienne życie. Smutek w depresji nie pojawia się od czasu do czasu, ale stale nam towarzyszy i zaczyna nas zasadniczo zmieniać. Profesor Antoni Kępiński nazwał to „piekłem za życia”.

brak akceptacji w otoczeniu

Brak akceptacji w domu rodzinnym, szkole czy pracy to poważny problem wywołujący frustracje i konflikty, zaburzający relacje międzyludzkie, szczególnie gdy dotyczy dzieci i młodzieży szkolnej.

Nie znam człowieka, któremu nie zależy na byciu akceptowanym. Taką potrzebę ma każde dziecko, każdy uczeń, rodzic i nauczyciel. Akceptacja otoczenia potrzebna jest człowiekowi jak powietrze – stanowi bazę prawidłowego rozwoju jednostki, jej społecznego funkcjonowania.

Dzieci, które przekraczają bramę szkoły, są ufne, wrażliwe, pełne dobrych chęci i możliwości. Od tego, jak ułożą się ich wzajemne relacje z rówieśnikami i nauczycielami, zależy całe ich życie. Dzieci potrzebują i nawiązują nowe znajomości, przede wszystkim na terenie szkoły. To tu powstają przyjaźnie, pierwsze związki miłosne, formują się grupy towarzyskie. Tutaj też coraz większą wartość ma dla nich opinia kolegi lub koleżanki, a nie rodzica czy nauczyciela.

Grupa rówieśnicza staje się stopniowo substytutem rodziny – spełnia jej funkcje, dając dziecku poczucie przynależności i bezpieczeństwa. Jednak nie zawsze jest tak wspaniale.

W grupach rówieśniczych dochodzi – niestety – do ostrych antagonizmów, przybierających formę zachowań aroganckich, ignoranckich, agresywnych. W każdej szkole są dzieci odrzucane przez rówieśników, nieakceptowane z przeróżnych powodów: bo są grube lub chude jak patyk, bo mają same piątki lub źle się uczą, bo nadopiekuńcza mama przynosi im do szkoły drugie śniadanie, bo nie mają modnych ciuchów i komputera, są niegrzeczne, wulgarne, agresywne albo ciapowate, nieśmiałe i zagubione. Co ich zatem łączy?

Na pewno zaburzone, nieadekwatne, często automatyczne, sztywne zachowania, najczęściej w relacjach: ja i rówieśnicy, ja i dorośli, ja i szkoła, ja w stosunku do samego siebie – niepozwalające budować satysfakcjonujących dla obu stron relacji z otoczeniem.

Utrata bliskiej osoby

Chociaż każdy człowiek przeżywa odejście i stratę na swój własny sposób, istnieją jednak pewne reakcje, charakterystyczne dla większości z nas. Zdarzają się one w różnych momentach, w innym tempie, z różną intensywnością. Bezsporne wydaje się jednak to, że każdy z nas zadaje sobie pytanie – jak żyć po stracie bliskiej osoby? Nie należy porównywać sposobów, w jaki ludzie przeżywają swój smutek. Właśnie w związku z tym, mówi się o „pracy z żałobą”. Określenie to oznacza, że „przerabianie straty” jest pracą.

Śmierć ukochanego człowieka jest zawsze bolesnym doświadczeniem, pełnym żalu, cierpienia, krzywdy, łez, buntu i rozpaczy. Bez względu na to, kogo się straciło - czy matkę, ojca, przyjaciela, brata, męża, córkę, czy żonę, niezależnie od okoliczności zgonu - strata uderza w samo serce. Śmierć bliskiej osoby W jaki sposób uporać się z niewiarygodnym cierpieniem? Jak zaakceptować uczucia opuszczenia i straty? Jak w sposób świadomy przebyć proces żalu i zdrowienia? Przez jakie etapy żałoby przechodzi osierocony człowiek?

Napisz do nas

Jeżeli masz pytania to napisz do nas

Wystąpił błąd
Wiadomość została wysłana, dziękujemy!